Gdy pojawiają się kłopoty z uruchomieniem silnika, pierwszym podejrzanym jest akumulator. I słusznie, ale trzeba pamiętać, że nie zawsze jednak jest to jego wina. Problemy mogą zostać sprokurowane także niewłaściwą pracą rozrusznika. Ponieważ w czasie eksploatacji jest on wielokrotnie poddawany wysokim obciążeniom, nie ma co się dziwić, że w końcu może odmówić posłuszeństwa.

Dopóki silniki spalinowe nie ustąpią całkowicie miejsca napędom hybrydowym oraz elektrycznym, dopóty ważną rolę w układzie zapłonowym będzie pełnił rozrusznik. We współczesnych samochodach stosuje się rozruszniki elektryczne, napędzane silnikiem prądu stałego pobieranym z akumulatora. Podczas uruchamiania silnika, zadaniem rozrusznika jest nadanie odpowiedniej prędkości obrotowej wałowi korbowemu silnika, przy której silnik spalinowy będzie mógł zacząć samodzielnie pracować.

Warto pamiętać, że rozrusznik pobiera z akumulatora duże dawki energii elektrycznej (200-600 A) w krótkim okresie. Dlatego też do odpowiedniej pracy rozrusznika niezbędny jest sprawny akumulator. Jednocześnie jednak, niewłaściwa praca rozrusznika może przyczynić się do częściowego rozładowania, a nawet uszkodzenia akumulatora.

Standardowe awarie układu rozruchowego można podzielić na dwie główne grupy - usterki elektryczne i mechaniczne. Niestety, nie wszystkie usterki da się odpowiednio wcześnie zdiagnozować i im zapobiec. Są wprawdzie takie, których symptomy są odczuwalne i słyszalne podczas uruchamiania silnika, ale niektóre występują niespodziewanie bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia.

Brak reakcji rozrusznika po przekręceniu kluczyka

Typową usterką jest brak jakiejkolwiek reakcji po przekręceniu kluczyka w stacyjce bądź naciśnięciu przycisku startera. W takim przypadku, zwłaszcza gdy po przekręceniu kluczyka załączają się i gasną kontrolki, powinniśmy zacząć poszukiwania przyczyny braku reakcji w akumulatorze. Musimy sprawdzić czy nie jest przypadkiem nadmiernie rozładowany. Jeśli poziom jego naładowania jest odpowiedni, wówczas pod lupę powinniśmy wziąć główny przewód do rozrusznika - czy nie jest przerwany i czy jest w pełni zaizolowany. Przy okazji warto przyjrzeć się wszystkim stykom i podłączeniom w układzie rozruchowym. Zdarza się bowiem, że uszkodzeniu ulega stacyjka lub jej przewód. Jeżeli jednak i te elementy są sprawne – prawdopodobnie mamy do czynienia z uszkodzeniem uzwojeń elektromagnetycznego wyłącznika (wadliwa współpraca z jego rdzeniem).

Brak reakcji, ale słychać metaliczny odgłos

Równie częstym przykładem jest sytuacja, gdy rozrusznik się nie kręci, ale słychać pojedynczy, metaliczny dźwięk bądź serię takich odgłosów. Tu teoretycznie winowajcą może być też częściowo rozładowany akumulator, jednak bardziej prawdopodobny jest niewłaściwie działający elektromagnes. Może on wciągać rdzeń, wypychając jednocześnie zespół sprzęgający z zębnikiem za pomocą widełek. Zębnik uderza o wieniec koła zamachowego, wydając charakterystyczny stuk. W tym przypadku źródłem usterki mogą być uszkodzone styki włącznika elektromagnetycznego, które nie zamykają obwodu elektrycznego. Aby potwierdzić tę usterkę, można wykonać krótkie doświadczenie. Należy spowodować zwarcie, łącząc ze sobą np. dwie śruby.

Jeżeli to nie spowoduje uruchomienia rozrusznika, to główną przyczyną jest zazwyczaj brak styku szczotek z komutatorem czy też zużyte szczotki. Jeśli okaże się, że szczotki i komutator są sprawne, wówczas usterka może dotyczyć uzwojenia wirnika lub stojana.

Działający rozrusznik nie obraca wałem korbowym

Zdarzają się również takie sytuacje, gdy słychać pracujący rozrusznik, ale nie jest on w stanie obrócić wałem korbowym, a tym samym nie dochodzi do uruchomienia silnika. Najczęstszym winowajcą przy tego typu sytuacjach jest uszkodzony mechanizm sprzęgający (zębnik nie zazębia się z kołem zamachowym), który łączy koło zamachowe z wirnikiem lub przekładnią. Może być to także spowodowane uszkodzonymi widełkami, których rola sprowadza się do połączenia układu sprzęgającego z wieńcem koła zamachowego. Rzadziej przyczyną będą wyłamane zęby bądź usterka jednokierunkowego sprzęgła uruchamiającego koło zębate (bendiksu).

Zbyt mała prędkość rozrusznika

Innym przypadkiem awarii jest zbyt mała prędkość obrotowa rozrusznika. Tu również wina może leżeć po stronie akumulatora, przewodów bądź ich połączeń. Jakakolwiek wada we wcześniej wymienionych elementach powoduje problem w przepływie prądu do rozrusznika, czego efektem jest zmniejszenie prędkości obrotowej. Warto nie tylko sprawdzić przewody, ale również przeczyścić klemy, gdyż to z ich powodu prąd może uciekać".

W przypadku, gdy wszystkie te elementy są sprawne, przyczyną mogą być przerwy w równoległym obwodzie elektrycznym wirnika bądź stojana. Zdarzają się również sytuacje, gdy nadmiernemu zużyciu ulegają tuleje na wirniku, czego przyczyną jest ocieranie się go o elementy stojana, co jednocześnie skutkuje bardzo głośną pracą rozrusznika. Przyczyną takiego stanu rzeczy mogą być również zużyte szczotki lub uszkodzony wirnik, a także awaria silnika rozrusznika.

Zimową porą, przy niskich temperaturach, mogą wystąpić problemy z brakiem dostatecznej ilości prądu. Jednak większym zagrożeniem może się okazać stosowanie olejów silnikowych o nadmiernej lepkości. Np. 10W zamiast 5W, co znacząco zwiększa wewnętrzne opory w samym silniku.


Hałasujący rozrusznik

Może się zdarzyć również taka sytuacja, gdy rozrusznik po uruchomieniu łączy się z wieńcem koła zamachowego – lecz nim nie obraca (słyszalne charakterystyczne turkotanie). Wtedy mamy do czynienia z uszkodzonymi lub nadmiernie zużytymi zębami w zespole sprzęgającym lub zużytymi zębami na samym wieńcu koła zamachowego. W przypadku, gdy rozrusznik obraca kołem zamachowym w sposób nieregularny (charakterystyczne szarpanie) – awarii uległ najprawdopodobniej zespół sprzęgający.

Rozrusznik nie chce się wyłączyć

Występują również przypadki, kiedy po uruchomieniu silnika i przekręceniu kluczyka w stacyjce z pozycji III na II – rozrusznik dalej pracuje. Nie musi to być koniecznie wina stacyjki. Powodem tego może być zakleszczający się zębnik zespołu sprzęgającego na zębatym wieńcu koła zamachowego. Bywają sytuacje, kiedy tuleja w zespole sprzęgającym ulega zniszczeniu i blokuje cofanie się całego zespołu. Częstym przypadkiem są również nadpalone styki w elektromagnesie, które po próbie odłączenia rozrusznika pozostają zwarte, uniemożliwiając zakończenie jego pracy. Jeżeli zaobserwujemy pierwsze symptomy problemów z rozruchem pojazdu – należy jak najszybciej naprawić rozrusznik.


Diagnostyka rozrusznika

Badanie stanu technicznego rozrusznika i całego układu rozruchowego może być prowadzone bezpośrednio w aucie, podczas prób uruchomienia silnika, a także po jego wymontowaniu. Pierwszą metodę stosuje się zwykle jako czynność wstępną i służy ona do oceny charakteru ewentualnej awarii. Zwykle sprawdza się kolejne elementy układu, aż do zlokalizowania źródła usterki. Badanie obejmują oględziny zewnętrzne, sprawdzenie poprawności działania rozrusznika i ciągłości obwodu rozruchowego, pomiar napięcia zasilającego rozrusznik i spadków napięcia. Druga metoda, prowadzona już na stanowisku laboratoryjnym, polega na dokładnym sprawdzeniu poszczególnych elementów rozrusznika.

Kolejne metody diagnostyki zależą już od występujących objawów nieprawidłowej pracy rozrusznika. Niezbędna może okazać się kontrola stanu szczotek, komutatora rozrusznika oraz możliwość wystąpienia zwarcia uzwojeń, a także jakość izolacji wszelkich przewodów podłączonych do rozrusznika oraz akumulatora.

W przypadku szczegółowej diagnostyki, po wymontowaniu rozrusznika, konieczny może okazać się pomiar rezystencji uzwojeń wyłącznika, stan sprężyny powrotnej rdzenia elektromagnesu, a także możliwość swobodnego przemieszczania się rdzenia wewnątrz karkasu z cewkami.

Nawet najdrobniejsza usterka układu rozruchowego nie powinna zostać zlekceważona, gdyż jej konsekwencją może być brak możliwości uruchomienia samochodu. Warto też mieć na uwadze, że drobne problemy z rozrusznikiem w okresie wiosenno-letnim mogą się nasilić wraz z nastaniem większych mrozów.

Artykuły powiązane