Opony. Przez wielu niedoceniane, w rzeczywistości są jednym z najważniejszych elementów auta. To właśnie one przenoszą wszystkie siły na asfalt stykając się z nim na powierzchni niewiele większej, niż dłoń. Przy wyborze ogumienia pojawia w głowach wielu kierowców pojawia się pytanie – opony nowe czy używane.

Na co wpływa ogumienie w aucie?


Od jakości ogumienia zależy to, czy auto jest tak naprawdę bezpieczne, dynamiczne, czy dobrze się prowadzi i czy jest w pełni komfortowe. Nieodpowiednie opony mogą zepsuć niemal każdy aspekt auta, zaś najważniejszym jest oczywiście bezpieczeństwo. To w dużej mierze od opon zależy, czy pozostaniemy na drodze w zakręcie lub czy zdołamy wyhamować przed przeszkodą. Możemy mieć fantastyczne hamulce i idealnie zestrojone zawieszenie, ale jeśli opona tego wszystkiego nie utrzyma, nic nas nie uratuje przed katastrofą.


Czemu więc będąc świadomymi powyższych zależności, kupujemy marnej jakości opony lub oszczędzamy kupując używane, zazwyczaj bardzo kiepskiej jakości „gumy”? Niestety problem jak zwykle leży po stronie finansowej. Nowoczesne opony w równie nowoczesnych i naszpikowanych technologią autach kosztują coraz więcej. Ogumienie musi znieść wyższe prędkości, wytrzymać większe przeciążenia na zakrętach i utrzymać w nich cięższe auta. Poza tym muszą one sprostać wyzwaniom stawianym przez liczne systemy tj. ABS, ESP, TSC itp.


Warto również wspomnieć o większych średnicach oraz szerokościach. Sumując to wszystko otrzymamy nowoczesną oponę, która ma niewiele wspólnego z ogumieniem sprzed 10, 20 czy 30 lat. Koszt kompletu opon z wyższej półki czasami przekracza koszt niezłego używanego auta. Z kolei te najtańsze nie zawsze spełniają pokładane w nich nadzieje i wymagania kierowcy. Czy rozwiązaniem mogą być opony używane?


Co jest lepsze – opona nowa czy używana?


Jeśli pominiemy kwestię kosztu zakupu, odpowiedź będzie oczywista. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest komplet nowych opon. Rzecz jasna perspektywa kupienia kompletu „prawie nowych” opon za mniej niż połowę ceny nowych jest bardzo kusząca, ale pamiętajmy, że wraz z niską ceną idzie również spore ryzyko oraz kilka dość istotnych braków i ograniczeń.


Kupując opony używane nie dostaniemy gwarancji producenta, a jedynie niepewną rękojmię sprzedawcy, zazwyczaj w bardzo ograniczonym wymiarze. Czasami nawet nie dostaniemy żadnej gwarancji, zaś wszelkie reklamacje będą zbywane. Trwałość, pewność oraz optymalne parametry pracy to niestety w większości przypadków loteria. Dlaczego?


Idąc do sklepu bądź komisu, widząc wypielęgnowane opony używane mamy wrażenie, że trafiliśmy na wielką okazję. Cena jest zazwyczaj niższa nawet o 60 procent w porównaniu do nowych opon. Wygląd na pierwszy rzut oka w niczym nie odbiega od fabrycznie nowych egzemplarzy. Do tego zapewnienia sprzedawcy o nikłym przebiegu, dobrym przechowywaniu etc. Niestety bywa tak, że dopiero po zamontowaniu używanych opon na obręczach, a następnie napompowaniu ich, pojawiają się skrywane wcześniej lub po prostu niewidoczne problemy. Mówimy tu o takich defektach, jak zniekształcenia, niewielkie pęknięcia itp.


Nawet jeśli nie zauważymy wspomnianych problemów na pierwszy rzut oka, wystarczy pierwsza przejażdżka, aby wyczuć drgania, niestabilność, ściąganie auta podczas hamowania itp. W takich przypadkach na reklamację jest za późno, zaś dochodzenie praw trwa długo i może być kosztowne.


Niebezpieczne defekty opon używanych


Pół biedy, jeśli o defektach dowiemy się natychmiast, bądź podczas jazdy. Niestety zdarza się, że opony używane potrafią odmówić posłuszeństwa w najgorszym możliwym momencie, co może doprowadzić do poważnego w skutkach wypadku.


Nie wszystkie problemy mogą być widoczne gołym okiem. Jeśli opony pochodzą z auta, które brało udział w wypadku, uszkodzenia mogą być ukryte np. w strukturze wewnętrznej. Nie wiemy również, jak opona była eksploatowana, czy miała odpowiednie ciśnienie, czy była odpowiednio przechowywana, a może leżała przez dłuższy czas „pod chmurką”. Pamiętajmy również, że opony, które faktycznie mają „na bieżniku” jedynie kilkaset kilometrów, ale przez kilka lat leżały niedbale w garażu, mogą być w gorszym stanie niż te, które były eksploatowane w normalnych warunkach przez kilka tysięcy kilometrów.


Jeśli już jesteśmy zdecydowani na opony używane, kupujmy je ze sprawdzonego źródła, dokładnie sprawdzajmy i domagajmy się gwarancji, przynajmniej na kilka tygodni, abyśmy mogli sprawdzić, czy nie kupiliśmy przysłowiowego „bubla”.


Co wybrać? Nowe, ale podstawowe czy „topowe” używki?


Wielu kierowców rezerwując budżet na opony stoi przed dylematem. Kupić nowe opony, ale z najniższej półki, proste i bez wielu nowych rozwiązań czy też używane, ale topowe w danej klasie i z wieloma udoskonaleniami? Prawda, że ta druga propozycja wydaje się kusząca? To tak, jak przy wyborze auta – nowe, ale niewielkie i słabo wyposażone, czy też używane, ale kilka klas wyżej i ze świetnym wyposażeniem?


Zwolenników pierwszego rozwiązania jest tyle samo, co drugiego i każdy będzie miał mocne argumenty potwierdzające swoje racje. Pierwsi polecają nowe opony nawet wówczas, jeśli będzie to podstawowy model. Gwarancja, optymalne warunki pracy, pewność, że były odpowiednio składowane i zapewne niedawno opuściły fabrykę – to najważniejsze cechy, które powinny nas przekonać.


Drudzy zaś będą kusić używanymi, ale w miarę świeżymi oponami (maksymalnie 1- lub 2-letnie) sygnowanymi przez renomowane i cenione marki, zazwyczaj z wyższej półki. Co prawda najlepsze właściwości używane, nawet 1-roczne opony mają za sobą, ale wyższe parametry pracy potrafią to wynagrodzić.


Wiek opony używanej – czy to istotne?


Kupujący opony używane musimy pamiętać o niezliczonej liczbie potencjalnych problemów. Po pierwsze – wiek opony. Odpowiednio eksploatowana i przechowywana opona, która opuściła fabrykę rok lub dwa lata wcześniej nie powinna sprawiać problemów. Jeśli mamy jednak do czynienia z 5- lub 7-letnią oponą, nawet najwyższej klasy, możemy być pewni, że nie posłuży nam długo, zaś jej właściwości dawno przestały prezentować pierwotny poziom. Dlatego też kupując oponę używaną, nawet w rewelacyjnym stanie, sprawdźmy datę jej produkcji. Znajdziemy ją na boku każdej opony.


Najczęstsze problemy z oponami używanymi


Jedną z najczęstszych usterek, którą można spotkać w oponach używanych jest tak zwane wyząbkowanie. Polega to na nierównomiernym zużywaniem kostek bieżnika, przez co odległości między nimi zwiększają się. Wizualnie opona zaczyna przypominać z profilu piłę bądź oponę zimową z lamelami. Taka opona podczas jazdy generuje zdecydowanie więcej hałasu niż powinna. Na szczęście nie jest to poważny problem, gdyż wpływa głównie na komfort jazdy.


Kolejnym popularnym problemem jest błąd podczas montażu. Co ciekawe, za ułamek ceny możemy kupić opony wysokiej klasy np. do aut sportowych z niemal zerowym przebiegiem. Gdzie tkwi haczyk? Jeśli opona była montowana przez niewprawnego wulkanizatora, mogła zostać uszkodzona – zniszczona stopka kwalifikuje taką gumę na śmietnik. Pamiętajmy również, że opony o dużym rozmiarze oraz niskim profilu wymagają odpowiedniego sprzętu do montażu!


Często w bardzo atrakcyjnych cenach znajdziemy także odpadu produkcyjne, które nie spełniły norm producenta. Są to nowe modele, ale ich wyważenie może być niemożliwe nawet po dołożeniu sowitej dawki ciężarków na felgę. Nie jest to ani estetyczne, ani bezpieczne, zaś jazda na takich oponach z wyższymi prędkościami może być bardzo niebezpieczne i mało komfortowa.
Uważajmy również na oszukane komplety teoretycznie takich samych opon. Mogą to być opony tego samego producenta, nawet te same modele, ale wystarczy, że będą pochodziły z różnych aut, z różnych partii produkcyjnych lub wytwórni itp. Ich konstrukcja, stan czy też właściwości, wbrew pozorom, mogą być różne, dlatego też korzystanie z takiego niepewnego kompletu nie jest wskazane.

Artykuły powiązane