Nie ma chyba kierowcy, który preferowałby jazdę w warunkach zimowych. Błoto, nieustanna wilgoć, pułapki w postaci błota pośniegowego, lodu i ukrytych pod śniegiem ubytków w nawierzchni – to realia, z jakimi wszyscy właściciele samochodów zmagają się przez zimowe miesiące. To również szczególnie trudne warunki dla opon, które w zimie wymagają one zdecydowanie większej uwagi.



Jak pokazują wyniki badań Michelin – nieprawidłowe ciśnienie w oponach to największy grzech i najczęstsze zaniedbanie polskich kierowców. Michelin podaje, że 60 proc. z nich porusza się samochodami z nieprawidłowym ciśnieniem powietrza w oponach. Z kolei według badania opinii publicznej dla Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego wynika, że tylko 39 proc. kierowców sprawdza ciśnienie w oponach raz na jakiś czas, 9 proc. przed długą podróżą, aż 5 proc. nigdy, a 41 proc. nawet nie zdaje sobie sprawy, że zbyt niskie ciśnienie w oponach skutkuje gorszą kontrolą nad pojazdem. Tymczasem metodą „na oko” nie jesteśmy w stanie ocenić spadku ciśnienia nawet o 30 proc., czyli blisko o 1 bar – konieczne jest skorzystanie z kompresora.

Kontroluj cieśninie

Ten pozornie nieistotny aspekt eksploatacyjny ma ogromne znaczenie nie tylko dla ekonomii, lecz także dla bezpieczeństwa jazdy. Jazda na oponach z nieprawidłowym ciśnieniem przyspiesza ich zużycie, powoduje większe opory toczenia, a tym samym zwiększa apetyt samochodu na paliwo, a przede wszystkim zaburza prawidłową pracę opony.

Pamiętajmy, że ciśnienie w oponach należy sprawdzać regularnie przynajmniej raz w miesiącu oraz przed każdą dalszą podróżą. Stopień napompowania opon powinien być zgodny zarówno z zaleceniami producenta samochodu, jak i przystosowany do aktualnego obciążenia pojazdu. W zimie jest to szczególnie ważne, ponieważ niższa temperatura na zewnątrz powoduje spadek ciśnienia w oponach o 0,2 bara przy 0°C, 0,3 bara przy -10°C i aż 0,4 bara przy -20°C.

Głębokość bieżnika – nie czekaj do 1,6 mm

Odpowiednia głębokość bieżnika to kwestia, którą już wielokrotnie poruszaliśmy w artykułach na Motointegrator.pl. Na ten problem należy zwrócić uwagę zwłaszcza w oponie zimowej. Niestety 1,6 mm określone w polskich przepisach jako minimalna głębokość to z pewnością za mało. Trzeba pamiętać, że aby opona zimowa skutecznie spełniała swoją funkcję, jej bieżnik musi mieć przynajmniej 4 mm głębokości. Dla własnego bezpieczeństwa powinniśmy więc pomyśleć o nowym komplecie ogumienia zimowego dużo wcześniej niż przy granicznych 1,6 mm oraz regularnie kontrolować kondycję bieżnika w aktualnie używanych oponach.

Jakie wnioski z testów ADAC?

Kilka lat temu niemiecki automobilklub ADAC przeprowadził testy opon z różnym stopniem zużycia bieżnika na nawierzchni suchej, mokrej oraz pokrytej śniegiem. Próbom zostały poddane opony zimowe, które charakteryzowały się różnym stopniem zużycia. Jeden komplet był fabrycznie nowy, drugi miał bieżnik na poziomie 7,5 mm (prawie nowy), a trzeci już tylko połowę fabrycznej wysokości – 4 mm, czyli minimalną zalecaną dla opony zimowej.

Test hamowania na śniegu przeprowadzono przy prędkości 30 km/h. Fabrycznie nowa opona potrzebowała na zatrzymanie się niecałych 23 m, natomiast ta z 7,5-milimetrowym bieżnikiem – ok. 60 cm więcej. Najgorzej wypadły opony z bieżnikiem o głębokości 4 mm. Zatrzymały się dopiero po przejechaniu dystansu ponad 26 m. Ten wynik dobrze pokazuje, że na śniegu nawet niewielkie zużycie bieżnika ma znaczący wpływ na długość drogi hamowania.

Wyważanie kół – dlaczego istotne zimą?

W okresie zimowym ryzyko uszkodzenia koła i opony jest zdecydowanie większe niż w pozostałej części roku. Ukryte pod cienką warstwą śniegu dziury to poważne zagrożenie dla kół i całego układu jezdnego samochodu. Wjechanie w dziurę przy większej prędkości i mocne dobicie zawieszenia mogą spowodować problemy z wyważeniem koła. To zaś przekłada się na przedwczesne i nieprawidłowe zużycie bieżnika oraz szybsze zużycie elementów zawieszenia. W zimie przy intensywnej jeździe po zniszczonych nawierzchniach warto częściej sprawdzać wyważenie kół – co 5 tys. km – i po każdym mocnym uderzeniu w przeszkodę.

Wyważanie to również dobry moment na sprawdzenie ogólnej kondycji opon i felgi. W zimie powinniśmy poświęcić temu więcej uwagi, ponieważ ogumienie jest w większym stopniu narażone na uszkodzenia. Powinny nas zaalarmować przede wszystkim wszelkie wybrzuszenia na ściance bocznej opony. Ich obecność oznacza, że opasanie opony uległo przecięciu i nastąpiło uszkodzenie jej wewnętrznej struktury. Taka opona niestety nie nadaje się już do dalszej eksploatacji, mimo że nadal trzyma ciśnienie i pozornie spisuje się bez zarzutu. Po pierwsze nie da się jej wyważyć, a po drugie przy większym obciążeniu może grozić wystrzałem.

Dlaczego prawidłowe ciśnienie w oponach jest aż tak istotne?

Nie zapomnij o piątym kole

Jeżeli nasz samochód jest wyposażony w koło zapasowe, przed zimą warto skontrolować jego stan. Po pierwsze należy sprawdzić, czy wiek opony pozwala na jej bezpieczną eksploatację (sprawdź, jak to zrobić). To szczególnie istotne w przypadku starszych samochodów, w których istnieje możliwość, że zapas ma ponad 8 lat. Mikropęknięcia na ściance bocznej będą oznaką, że opona jest już zbyt stara i nie powinna być eksploatowana. Nie możemy zapomnieć również o skontrolowaniu ciśnienia w kole zapasowym.

Artykuły powiązane