Od dobrego stanu akumulatora zależy ogólna sprawność auta. Niestety wielu kierowców bagatelizuje problemy związane z tym elementem auta, dopóki nie pojawią się poważne usterki.



Prawdopodobnie zdarzy się to oczywiście w zimny poranek, gdy spiesząc się do pracy auto po prostu nie odpali. Jak się przed tym ustrzec? Rada jest prosta – sprawdzenie akumulatora. Odpowiadamy na pytanie dlaczego najlepiej jest wykonać tą czynność w warsztacie.

Podstawy – jak dbać o akumulator?

Regularna diagnostyka akumulatora to jedna z metod dbania o jego stan. Oprócz tego warto trzymać się pewnych zasad dotyczących eksploatacji, które pozwolą utrzymać samochodową baterię w dobrej kondycji nawet przez kilka lat.

Po pierwsza starajmy się zachować akumulator w czystości. Zaniedbane i zaśniedziałe bieguny oraz klemy mogą prowadzić do wahań napięcia. Drobny kurz i zabrudzenia możemy potraktować ścierką antystatyczną. Elementy bardziej oporne na czyszczenie usuniemy za pomocą specjalnej szczotki bądź drobnym papierem ściernym. Pamiętajmy, aby przy czyszczeniu zachować ostrożność.

Jeśli posiadamy podstawowy akumulator obsługowy, od czasu do czasu warto również odkręcić korki i sprawdzić poziom elektrolitu – braki należy uzupełnić wodą destylowaną. Korzystając z okazji sprawdźmy połączenie elektryczne tj. stabilność klem, na większych nierównościach mogą się poluzować lub całkowicie odłączyć. W razie potrzeby należy je dokręcić.

Kierowcy, którzy zimą z auta korzystają bardzo rzadko i parkują go „pod chmurką” powinni odłączać akumulator i przechowywać go w ciepłym i suchym pomieszczeniu, aby uniknąć samoczynnego rozładowania. Co więcej, w cieple płyty akumulatora nie ulegają zasiarczeniu, przez co jego trwałość zostanie zachowana. Przy niskiej temperaturze wydajność akumulatora znacząco spada – nawet o 20-30 procent! Efekt ten potęguje niedostateczne ładowanie np. podczas pokonywania krótkich dystansów do pracy, na zakupy itp.

Nie zawsze alternator podczas krótkiej pracy jest w stanie naładować akumulator do pełna. Zaleca się więc, aby od czasu do czasu pokonać dłuższy odcinek. Alternatywą jest ładowanie za pomocą prostownika. Zimą wskazane jest także rozsądne korzystanie ze wszystkich dodatkowych funkcji, przede wszystkim ogrzewania oraz wentylacji, co znacząco obciąża akumulator.

Kontrola akumulatora w warsztacie – jak powinna wyglądać?

Wielu kierowców oddając auto do warsztatu w ogóle nie interesuje się, co się z nim dzieje, jak wygląda naprawa, kontrola, diagnostyka itp. Oczywiście wiele osób wie, jak przebiega wymiana opon, tłumika bądź oleju, ale w jaki sposób sprawdza się akumulator? Jak przebiega test i co jest do tego potrzebne? Czy możemy wykonać go w domu?

Dlaczego stan akumulatora lepiej sprawdzić w warsztacie?

Zacznijmy od odpowiedzi na ostatnie pytanie. Owszem, możemy, pod warunkiem, że dysponujemy odpowiednim sprzętem. A ten jest niestety bardzo drogi i inwestycja, tylko po to, aby od czasu do czasu sprawdzić swój akumulator, jest kompletnie bezsensowna i przekracza koszt kilku nowych baterii. Absolutne minimum, którym należy dysponować przy kontroli to woltomierz cyfrowy, areometr oraz urządzenie pełniące rolę testera, za pomocą którego będziemy w stanie obciążyć testowany akumulator prądem przynajmniej trzykrotnej wartości jego pojemności. Przykładowo, dla akumulatora o pojemności 70 Ah wartość natężenia powinna wynosić 210 A.

Sprawdzanie akumulatora krok po kroku

Cały proces rozpoczyna się od tradycyjnej kontroli akumulatora. Pracownik serwisu powinien sprawdzić, w jakim stanie wizualnym jest akumulator tj. czy bieguny nie są zaśniedziałe czy nie widać żadnych wycieków elektrolitu itp. Być może już na tym etapie wyjdzie na jaw, że akumulator nadaje się tylko i wyłącznie do wymiany.

W kolejnym kroku powinien zostać wykonany pomiar gęstości elektrolitu w każdej celi oraz kontrola napięcia na końcówkach biegunowych. Otrzymany wynik takiego badania w dużej mierze wyjaśni potencjalne problemy, postawi diagnozę oraz wskaże dalsze ewentualne działania.

Idąc dalej tym tropem, jeśli gęstość elektrolitu jest niska nawet w jednej lub dwóch celach, zaś pomiar napięcia wykazuje około 11 V, najprawdopodobniej wystąpiło zwarcie wewnętrzne i akumulator nie nadaje się do dalszej eksploatacji. Jeśli gęstość elektrolitu jest taka sama we wszystkich celach, napięcie wynosi co najmniej 12,5 V, akumulator jest naładowany, wskazane jest wykonanie testu obciążenia w celu potwierdzenia sprawności baterii i ewentualne przekierowanie podejrzeń na inne podzespoły instalacji elektrycznej.

Kolejną diagnozą może być jednorodna, ale niska gęstość elektrolitu we wszystkich celach. W takiej sytuacji należy doładować akumulator i również wykonać test obciążenia. Kolejnym czynnikiem, eliminującym akumulator z dalszego użytku, jest brązowy kolor elektrolitu we wszystkich celach. Dalsze badanie napięcia jest w tym przypadku bezsensowne, a jedynym rozwiązaniem jest wymiana akumulatora na nowy.

Na czym polega i jak przebiega test obciążenia?

Prawidłowo przeprowadzony test obciążenia akumulatora polega na rzeczywistym obciążeniu baterii prądem proporcjonalnym do jego pojemności przez 10 sekund. Co prawda ogólnodostępne testery elektroniczne mogą w pewnym stopniu wskazać zdolność rozruchową akumulatora, ale nie są w stanie przekazać w pełni wiarygodnych i miarodajnych informacji na jego temat.
W zależności od otrzymanych wyników, sposób ich interpretacji oraz ewentualne diagnozy mogą być bardzo zróżnicowane. Z drugiej strony otrzymane dane dość jednoznacznie wskazują, czy akumulator ma szansę „żyć” dalej, czy też jego wymiana będzie nieunikniona.

Jeśli więc napięcie akumulatora wynosi 0 V, nie ma możliwości jego ładowania, to oznacza to, że najprawdopodobniej wystąpiła przerwa wewnętrzna i niezbędna będzie wymiana. W przypadku, gdy napięcie jest niższe niż 10 V i ciągle spada, a mimo to odbywa się widoczne „gazowanie” elektrolitu w przynajmniej jednej komórce, zapewne doszło do zwarcia wewnętrznego. W takim przypadku akumulator należy wymienić.

Kolejnym mało optymistycznym scenariuszem jest sytuacja, w której wartość napięcia jest niska i nadal spada, przy czym gotowanie elektrolitu odbywa się we wszystkich celach. Może to oznaczać, że akumulator przez dłuższy czas nie był ładowany i przebywał w nieodpowiednich warunkach, co w konsekwencji doprowadziło do zasiarczenia płyt i trwałego uszkodzenia.

Jedyną sytuacją, która nie wiąże się z wymianą akumulatora, jest odczyt napięcia na poziomie co najmniej 10 V bez spadków i wahań.

Jak samodzielnie ocenić stan akumulatora?

Bezsprzecznie najlepszym sposobem na wiarygodne sprawdzenie akumulatora jest udanie się do profesjonalnego warsztatu, gdzie doświadczeni pracownicy przy użyciu odpowiednich przyrządów sprawdzą baterię w naszym aucie. Są jednak sposoby na to, aby samodzielnie, przynajmniej wstępnie zdiagnozować ewentualne usterki.

W pierwszym kroku, bez znaczenia, czy posiadamy akumulator bezobsługowy, czy też obsługowy, powinniśmy bacznie obserwować proces rozruchu silnika. Jeżeli obroty rozrusznika są wyraźnie obniżone, leniwe i nierówne, możemy przypuszczać, że akumulator wymaga naładowania. Jeśli mimo naładowania sytuacja powtarza się, być może konieczna będzie wymiana. Warto również spróbować włączyć reflektory przy wyłączonym silniku – nierówna praca lub mierna jasność może wskazywać na ten sam problem tj. zużycie akumulatora.

Jeśli posiadamy akumulator obsługowy, możemy ocenić kolor oraz gęstość elektrolitu. Bardzo ciemny kolor to pierwszy sygnał do natychmiastowej wymiany. Podobną wskazówką powinna być niska gęstość elektrolitu nawet w jednej celi. Gęstość możemy ocenić „na oko”, ale bez doświadczenia i specjalistycznego sprzętu nie wydamy wiążącej opinii. Przydatnym urządzeniem może okazać się areometr. Podczas testów gęstość eksploatacyjna powszechnie stosowanych elektrolitów wynosi 1,28 kg/l przy temperaturze na poziomie +25 stopni Celsjusza. Akumulator, w którym zmierzona gęstość elektrolitu wynosi mniej niż 1,25 kg/l, należy doładować lub wymienić.

Te i inne „domowe” metody testowania powinny być częścią profilaktyki. Pamiętajmy, że jedyny rzetelny wynik otrzymamy w warsztacie. Wszelkie wątpliwości najlepiej skonfrontować z profesjonalnym badaniem w serwisie. Być może obawy zostaną rozwiane i unikniemy wymiany, w innym przypadku z pozoru błahy problem może okazać się poważną awarią.

Artykuły powiązane