Kupno nowego akumulatora jest z pozoru bardzo łatwą sprawą. Czy możemy kupić akumulator w hipermarkecie? Czym różni się taki model od sprzedawanego w warsztatach i profesjonalnych sklepach?
W dzisiejszych zabieganych czasach, robiąc co jakiś czas większe zakupy spożywcze w hipermarkecie, mijamy też leżące na półkach akumulatory. Czy możemy sobie pozwolić na taki zakup? Czy jest on w gruncie rzeczy wygodny?

Kupowanie w hipermarkecie

Oczywiście zakup akumulatora w supermarkecie nie jest żadną zbrodnią. To zależy od klienta, czy chce dokonać takiej transakcji. Teoretycznie stojące tam rzędami akumulatory nie różnią się parametrami od tych markowych, dostępnych w wyspecjalizowanych sklepach oraz warsztatach samochodowych oraz są dopuszczone do użytku w ruchu. Gdzie tkwi różnica?

Akumulatory dostępne w wielkopowierzchniowych sklepach mogą leżeć na półkach od niewiadomego czasu. Jak wiadomo, każdy nieużywany akumulator należy co półtora miesiąca doładowywać i sprawdzać jego parametry. W hipermarkecie nikt przecież takich czynności nie wykonuje. Mało też wiemy o sposobach ich przechowywania odkąd przyjechały transportem do danego sklepu. Obsługa zapewne nie przykładała się do delikatnego wykładania ich na półkę, gdyż w sporej liczbie przypadków można zauważyć, że takie akumulatory są poobijane bądź zachlapane z wierzchu elektrolitem. To właśnie wtedy powinna się nam zapalić ostrzegawcza lampka.

Mimo nieznacznie wyższej ceny w profesjonalnym sklepie znajdziemy bardzo szeroką ofertę i gwarancję jakości, jakiej próżno szukać w hipermarkecie. Z pomocą sprzedawcy dobierzemy pasujący do naszego samochodu akumulator i po chwili będziemy mogli go zainstalować. Warto jednak zastanowić się, czy nie lepiej od razu skorzystać z usług mechanika. Większość warsztatów posiada w swojej ofercie akumulatory, a w cenie zakupu dokona instalacji.

Przy okazji, obsługa warsztatu sprawdzi nam jakość połączenia instalacji elektrycznej, która nierzadko wymaga dodatkowego wzmocnienia czy przeczyszczenia klem, i odbierze od nas stary akumulator i zadba o to, by trafił do recyklingu.

Pamiętajmy, że kupując w markecie dopłacamy specjalną stawkę za ochronę środowiska, którą potem ciężko wyegzekwować, przynosząc swój stary akumulator. W profesjonalnym sklepie i warsztacie nawet nie zauważamy opłaty recyklingowej, ponieważ rozliczamy ją w cenie zakupu w postaci rabatu.

Znalezienie akumulatora w hipermarkecie i samodzielny montaż zajmie też więcej czasu, niż umówienie się na wizytę w warsztacie. 

Jeśli wybierzemy solidny akumulator, który nie będzie „hipermarketowej” jakości, nie będziemy musieli bać się o nieprzyjemności w trakcie jazdy ani niepotrzebnie wydawać pieniędzy na kolejny zakup po np. roku. Miejmy świadomość, że większość wyrobów marketowych jest dość wątpliwej produkcji i nawet pomimo ważności gwarancji mogą się one szybko popsuć. Wtedy czeka nas wycieczka z ciężkim akumulatorem do supermarketu i nawet 14-dniowy okres czekania na rozpatrzenie reklamacji, gdyż tyle czasu wedle ustawy może trwać jego sprawdzenie i serwis.

Artykuły powiązane